Clima Komfort pompy ciepła

Czy skorzystasz z programu dopłat do kredytów na domy energooszczędne?

energia tradycyjna ››      Gaz płynny   (101) ››      Olej opałowy   (55) ››      Węgiel   (40) ››      Eko-groszek   (24) ››      Drewno   (42) ››      Pellet   (84) ››      Brykiet   (63) ››      Projektanci   (347) energia odnawialna ››      Pompy ciepła   (572) ››      Geotermia   (300) ››      Rekuperacja   (133) ››      Energetyka słoneczna   (499) ››      Biomasa, biogaz, biopaliwa   (203) ››      Energetyka wiatrowa   (85) ››      Odnawialne źródła energii   (169) ››      Projektanci   (486) ››      Promotorzy   (2) znajdź firmy w swoim regionie

Drogi użytkowniku

Flash nie bangla, Flash kaput ;-(

Włącz obsługę Flash lub ściągnij najnowszą wersję Adobe Flash Player.

Kupując mieszkania nie wiadomo, ile zapłacimy za ogrzewanie. System certyfikatów energetycznych jest źle skonstruowany

bieżące ponad rok temu    2.10.2013
Ewa Bielińska
komentarzy 0 ocen 0 (0%)
A A A

Podziel się linkiem ze znajomym.

Twoja nazwa
podaj swój adres e-mail
podaj adres e-mail znajomego
System certyfikatów energetycznych jest źle skonstruowany portal energia
fot. Newseria

Koszty ogrzewania zajmują najwyższą pozycję w domowych rachunkach, a można je ograniczyć decydując się na kupno lub wynajęcie energooszczędnej nieruchomości. Od pięciu lat obowiązuje w Polsce system, który miał ułatwić wybór takich domów. Eksperci podkreślają, że został źle skonstruowany i nie jest wiarygodny.

– Koszt ogrzewania, zwłaszcza w przypadku domu jednorodzinnego, może sięgnąć nawet 70 proc. wszystkich kosztów eksploatacji. To jest pozycja, na którą powinniśmy zwrócić największą uwagę – mówi Piotr Pawlak z firmy Rockwool.

Jednak mimo istnienia w Polsce systemu tzw. świadectw energetycznych, nabywcy czy wynajmujący mieszkania mają trudności ze sprawdzeniem kosztów ogrzewania. Zdaniem Pawlaka, system powinien być tak zaprojektowany, by ta kluczowa informacja, czyli szacowane koszty ogrzewania, była wprost podawana na świadectwie energetycznym i udostępnian potencjalnemu nabywcy.

– Polski system świadectw energetycznych został skonstruowany w taki sposób, że nie ułatwia kupującemu podjęcia decyzji – uważa Piotr Pawlak. – Taki dokument zawiera pewne parametry, na podstawie których można oszacować koszty ogrzewania. Jednak są one ukryte dosyć głęboko w samym formularzu świadectwa. Poza tym nie możemy być w 100 proc. przekonani, że znajdziemy w nim wiarygodną informację.

Wynika to z braku jednolitej i wiarygodnej metodologii oraz kontroli tego systemu.

– Proces przygotowywania świadectwa energetycznego opiera się na wielu założeniach, które mogą być dosyć uznaniowo przyjmowane przez firmy sporządzające świadectwa. Dlatego mogą powstać certyfikaty dla tego samego budynku, które od strony formalnej będą sporządzone poprawnie, natomiast różnice mogą sięgać kilkunastu procent. A to przekłada się również na koszty – zwraca uwagę Piotr Pawlak.

Zgodnie z unijnymi regulacjami niemal każdy budynek czy lokal powinien posiadać świadectwo charakterystyki energetycznej (pot. certyfikat energetyczny), czyli certyfikat wskazujący, ile zużywa energii. Chodzi głównie o wysokość rachunków za zużytą energię na potrzeby centralnego ogrzewania, przygotowania ciepłej wody użytkowej, klimatyzacji i wentylacji pomieszczeń i oświetlenia. Dzięki temu mieszkańcy UE mają mieć większą świadomość i możliwość wyboru energooszczędnych budynków.

Newseria

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
Komentarze (0) portalenergia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy nie związane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin). dodaj komentarzbądź pierwszy!
treść komentarza
A2 - idealmedia dół